(Polski)

Józef Mackiewicz
The Triumph of Provocation
 
Michał Bąkowski
Votum separatum
 
Dariusz Rohnka
Szkice o Józefie Mackiewiczu
 
Jeff Nyquist
Origins of the Fourth World War
 
« Homo sovieticus is alive and wellPutin – the Faceless Apparatchik »
Stary chrzan

(Polski) Uczta Baltazara

Sorry, this entry is only available in Polski.



9 Comments "(Polski) Uczta Baltazara"

  1. amalryk

    Cyrus ante bolscevicus portas? Daj Boże! Daj Boże!

  2. michał

    Prawddopodobnie nie “ante portas”, ale niezgłębione są wyroki Boże.

  3. amalryk

    Dogorywająca na naszych oczach, w śmiertelnym bolszewickim uścisku, cywilizacja, w której nam żyć przyszło; opętana przez ów “obłudny tłum krętaczy, kanciarzy i oszustów, pędzących z chytrym uśmieszkiem” ku swojemu tragicznemu przeznaczeniu, powinna wymalować na swych sztandarach wizerunek Dedala, tego podstępnego zabójcy i zarazem sprytnego wynalazcy, który usłużnie najpierw dopomógł spłodzić Pazyfae potwora, po czem równie ochoczo zmajstrował dlań labirynt-więzienie.
    Idealny patron dla tej cywilizacji, produkującej masy przeróżnych klamotów, z których jesteśmy tak szalenie dumni, a które tak naprawdę są tylko efektem funkcji kompensacyjnej, naszej technologicznej, beznadziejnej terapii oswajania świata, żałosnej próby pokonania jego całkowitej, głuchej (surdus, czy też absurdus) obojętności na nasz los. Los żałosnych, nędznych istot, które uświadamiając sobie swoje istnienie, dostrzegły zarazem, z przerażeniem, że istnieją w porządku bytu na sposób przygodny… Gdy “oświecone” konsekwentnie odrzucają granice narzucone przez religijne sacrum, głosząc debilną chwałę wyzwolenia totalnego, wpadają ostatecznie, te głupawe muszki, w pajęczą sieć zniewolenia totalnego. Pozostaje im tylko, w konsekwencji, sankcja dla gołej przemocy, dla tyranii i w ślad za nią dla ostatecznej zagłady kultury.

  4. michał

    Dedal byłby znakomitym patronem współczesności! Zdziechowski, o ile się nie mylę, nazywał to “wiarą w zbawienie przez przemysł” i widział w bolszewizmie zwieńczenie wiary w postęp. Ale postać Dedala jeszcze lepiej wskazuje na pewną cechę specyficzną naszej współczesności: wiarę w postęp techniczny, który rozwiąże wszelkie problemy.

    Na dodatek Dedal był Ateńczykiem, a ci wbrew oczywistości historycznej, mają dobrą prasę w dzisiejszym świecie, który podniósł był demokratyczne pryncypia do rzędu nienaruszalnych zasad. Demokraci chętnie wybaczają Dedalowi, że służył wiernie tyranowi, a wynoszą go na piedestał, bo przechytrzył Minosa i uciekł z Krety. Dedal jest więc także pre-dysydentem, prefiguruje rewizjonistów i antystalinistów, jest uciekinierem z minojskiej Utopii do demokratycznego raju.

  5. Andrzej (Pomorzanin)

    Pojęciem które obecnie charakteryzuje tzw. cywilizację zachodnią powinna być pajdokracja. Powszechne zdziecinnienie skutkuje powszechnym infantylizmem. Stąd chyba bierze się ta chęć ucztowania i zabawy oraz zamiłowanie do kłamstwa, które to cechy (tej cywilizacji) umożliwiają sowieciarzom łatwo ją podbić i zniszczyć.

  6. Andrzej (Pomorzanin)

    ps.: Powinno być “pozwalają” zamiast “umożliwiają”. Przepraszam za błąd.

  7. amalryk

    “Powszechne zdziecinnienie…” – Och jest znacznie gorzej! Zdziecinnienie czasami u ludzi starych występuje. Teraz mamy do czynienia z obsesyjnym lękiem przed starością – pięćdziesięcioletnie matrony wpijające się w trzeszczące na szwach dżinsy i konkurujące na rynku seksualnym ze swymi córkami, czy wyleniałe samce farbujące resztki swych włosów etc, etc

    “[…]My, wydrążeni ludzie
    My, chochołowi ludzie
    Razem się kołyszemy
    Głowy napełnia nam słoma
    Nie znaczy nic nasza mowa
    Kiedy do siebie szepczemy[…]”

    Sami sobie zbudowaliśmy ten świat. Jak trafnie szyderczo ztrawestował Hegla, tak lubiany przez Pana Michała, Elzenberg: “wszystko co rzeczywiste, jest bezsensowne, a wszystko co sensowne – nierzeczywiste”. Bo jeżeli życie ludzkie nie ma sensu odniesienionego do wieczności to nie ma go w ogóle.

    Więc ostatnim słowem wyzwolenia totalnego człowieka, jest sankcja dla totalnej przemocy.

  8. Andrzej (Pomorzanin)

    Panie Amalryku,

    Zgadzam się z Panem. To co chciałem przekazać nie dotyczyło bynajmniej tylko ludzi starszych ale właśnie owych “wiecznych dzieci” – aktywnej i decydującej grupy.

    “cywilizacja sowiecka” jest pochodną “cywilizacji zachodniej” (wspomnianego Hegla). Jeśli opiera się na tych “wiecznych dzieciach”, to też ma przed sobą marną przyszłość. Chyba stąd bierze się optymizm końcowych zdań powyższego artykułu?
    Jeśli jednak, zanim to nastąpi, ma nadejść totalne bolszewickie zniewolenie to czy znajdzie się jakakolwiek siła która po nim “weźmie świat” i czym ona będzie?

  9. michał

    Szanowni Panowie,

    Powszechne zdziecinnienie jest chyba zawsze efektem panowania kultury masowej, więc pajdokracja jest równie dobrym określeniem, jak każde inne, ale ja wolę ochlokrację. Kiedy tłuszcza wychodzi na scenę to domaga się chleba i igrzysk – we współczesnym przekładzie: tanie supermarkety i telewizja 24 godziny na dobę. Chleb i igrzyska czyli żreć przed ekranem telewizora.

    Pan Amalryk ma rację – TS Eliot i Elzenberg też – sami zbudowaliśmy sobie taki świat, nie ma co wylewać pomyj na komunistów. Oni zupełnie wprost mówili, czego chcieli, a my co? Wydrążeni ludzie na jałowej ziemi.

Comment



Wydawnictwo Podziemne