(Polski)

Józef Mackiewicz
The Triumph of Provocation
 
Michał Bąkowski
Votum separatum
 
Dariusz Rohnka
Szkice o Józefie Mackiewiczu
 
Jeff Nyquist
Origins of the Fourth World War
 
« Olavo de Carvalho answers the questions of the Editors of Wydawnictwo PodziemneTriangular Constellation »
Dariusz Rohnka

(Polski) „Droga Pani…”

Sorry, this entry is only available in Polski.



18 Comments "(Polski) „Droga Pani…”"

  1. Krystian Soliński

    Szanowni Panowie,
    w drugiej ankiecie pytaliście o aktualny wydźwięk przesłania Mackiewicza. Uważam, że poniższe słowa stanowią komentarz do Waszego listu:

    “W czasie wojny rozbudowany został jednostronny totalizm polrealistyczny nieomal do stanu ekstazy. Nie pomógł on w niczym do odzyskania suwerenności po wojnie. A przyczynił się znacznie do zdegradowania suwerenności myśli.
    To skarłowacenie prawie do wewnętrznej dyscypliny jednego stronnictwa, wydaje się dlatego szczególnie fatalne, gdyż następuje właśnie w chwili, gdy czarna chmura, niosąca zniszczenie wolności ducha ludzkiego, objęła już pół nieba nad światem”.

  2. michał

    Tak jest. “Skarłowacenie do wewnętrznej dyscypliny jednego stronnictwa”, a potem mówią, że Mackiewicz jest nieaktualny, że czasy się zmieniły itd.

    Mam wiele ciepłych uczuć pod adresem blogmediów24, ale ten Emisariusz… Jak Pan wie, ja rzadko wymiękam, ale w tym wypadku czuję się jakoś dziwnie obezwładniony. To coś jakby próbować pływać w błocie: próbujesz płynąć delfinem, a wcyhodzi zwykłe taplanie się. Co grosza, to wciąga coraz głębiej, nie ma już mowy o delfinie, trzeba się ratować, bo za chwilę błoto zakryje nos i usta. Brrr!…

  3. Krystian Soliński

    To tak jak w wyliczance “prawdziwego Polaka”:
    “raz dwa trzy
    wszystkie Żydy psy
    a Polacy cacy cacy
    i wychodzisz Ty”

  4. michał

    Ćśśśś!… Niech Pan takich kawałków nie opowiada, bo i tak nam nawyzywali od antysemitów za to, że nie ocenzurowaliśmy tego chama Black Hawka. I co teraz będzie? Ironia nie jest łatwa dla nacjonalistów i wysłanników z przyszłości, z czwartej, piątej czy entej rp.

  5. Krystian Soliński

    Dobrze już, dobrze… Warto tylko przypomnieć, że “patriotycznymi dezyderatami, a tym mniej sloganami i zakazami, suwerennej myśli się nie uratuje.” Chodzi nam przecież o poszerzanie horyzontów myślowych, a nie ich zacieśnianie.

  6. michał

    Ale wysłannikom z przyszłości wcale nie zależy na suwerennej myśli. Lepiej niesuwerenna, byle POLSKA. Widział Pan zapewne, że oberwało nam się nawet za to, że mamy linki do nie-POLSKICH witryn.

  7. Krystian Soliński

    Panie Michale, odporny Pan jest na wszelkie mondre argumenta. Przecież w języku angielskim knują jedynie mędrcy Syjonu, masoni, pederaści i kosmopolici. I właśnie dlatego władający nieumiejętnie językiem polskim nie kłaniają im się w pas.

  8. michał

    Wie Pan, kusi mnie, żeby rzucić to wszystko w diabły i pojechać do Kisłowodzka. Ale tam Putin z Prezesem Wielomskim budują konserwatywne społeczeństwo, więc nie wiem, co robić. A może by tak spocząć?

    Hey, you gotta hide your love away…

  9. Krystian Soliński

    Bardzo daleko… a w po Kisowodzku być może do dzisiaj krąży duch apostoła nieporozumienia…

  10. michał

    Ktoś mi buchnął egzemplarz Mistrza i Małgorzaty, więc nie mogę sprawdzić, co to za duch krążył po Kisłowodzku, a pamięć, a pamięć – nie ta!

  11. Krystian Soliński

    Apostoł nieporozumienia urodził się 11 grudnia 1918 r. w Kisłowodzku, a zmarł całkiem niedawno, odznaczony przez W. Putina.

  12. michał

    Naprawdę? Nie byłem tego świadom. Nie sądzę, żeby Bułhakow pił do nieznanego zeka, ale kto to wie.

  13. gniewoj

    Szukając “Zwycięstwa prowokacji” J.Mackiewicza natrafiłem dziś na stronę Wydawnictwa. Pierwszy zachwyt minął kiedy trafiłem na powyższy list, tyle że na stronie blogmedia24.pl

    Nie wdając się w rozstrzyganie która ze stron (Wydawnictwo czy BM24) jest bardziej …… (dowolność w wypełnieniu) przypomniał mi się fragment “Lewej wolnej”.

    „Zgodne bowiem uderzenie kontrrewolucji stanowiłoby śmiertelny cios dla rewolucji. Ale zgody w kontrrewolucji nie ma i, jak widzimy, być nie może. Oto dlaczego rewolucja musi zwyciężyć”

  14. michał

    Szanowny Panie,

    “Zwycięstwo prowokacji” można nabyć w drodze kupna w każdej księgarni. Jeśli nie mają, to trzeba ich prosić, żeby Panu zamówili.

    Niestety ta “dowolność w wypełnieniu” zupełnie mi nie wystarcza. Jeżeli rzeczywiście zostawia Pan aż taką dowolność, to Pańskie zdanie pozbawione jest jakiejkolwiek rozpoznawalnej treści – bardziej fiołkowa? bardziej poetycka? – a takie zdania są stratą miejsca i czasu. Proszę Pana zatem, by był Pan łaskaw wyartykułować swą myśl.

    Zgodne uderzenie, o którym pisał Józef Mackiewicz odnosiło się do jedności działania, a nie do unikania sporów za wszelką cenę , w imię mitycznej jedności. Mackiewicz sam nie tylko sporów nie unikał, ale wręcz aktywnie ich poszukiwał, twierdząc z uporem, że tylko w ścieraniu się myśli zbliżać się możemy do prawdy. Pisał o tym głównie w “Zwycięstwie prowokacji”, więc kiedy już Pan zakupi egzemplarz i się z nim zapozna, to z najwyższa chęcią podejmę i na ten temat dyskusję.

    Zgodne uderzenie kontrrewolucji (na które się nie zanosi), to jedno, ale zgoda w myśleniu nie jest do tego potrzebna. Ba! raczej tylko zawadza. Michnik nie miał racji – choć dobrze wiedział co mówi! – że tylko to jest ważne, co nas łączy. Nie. Ważne jest to, co nas dzieli i należy to dyskutować do upadłego. Tylko w poważnej dyskusji wykuwa się rozumienie. Irenizm nie jest cnotą, a już na pewno nie jest cnotą intelektualną.

    Powyższy wywód, rzecz jasna, nie odnosi się w ogóle do blogmendy czy jak im tam, bo ani tam nie było żadnych kontrrewolucjonistów, ani nie było z kim dyskutować.

  15. gniewoj

    Witam i bardzo dziękuję za odpowiedź, ustosunkowanie się do mojego wpisu.

    Co do pierwszego akapitu to, wybaczy Pan, ale całkowicie rozmija się on z moją oceną stanu faktycznego. Jedyną księgarnią, w której natrafiłem na “Zwycięstwo prowokacji” jest księgarnia poznańska. Poszukiwania prowadziłem za pomocą Internetu, wpisując w przeglądarce tytuł książki. W księgarni, w której kupiłem wszystkie dotychczasowe książki autorstwa J. Mackiewicza już co najmniej od pół roku oczekiwana jest dostawa.
    Wątek ten wydaje mi sie na tyle ciekawy, ze z przyjemnością go rozwinę. Jeżeli to możliwe proponuję przenieść dyskusję do komentarzy pod wywiadem z p. Niną Karsov.

    Co do pozostałych akapitów to poruszona przez Pana jedność działania jest mi szczególnie bliska, mam nadzieję na dalszą dyskusję. Ciekaw jestem jakie działania, czy w ogóle jakieś, przewidywane są zarówno przez Wyd. Pod. jak i BM24? Potrzebuję trochę czasu aby zapoznać się z publikacjami na obydwu portalach.

    pozdrawiam,

  16. michał

    Drogi Panie,

    Nie mieszkam w prlu, więc naprawdę powinienem oddać głos innym, którzy tam mieszkają. Problem w tym, że mieszkańcy prlu z nieznanych mi przyczyn powtarzają, iż książek Mackiewicza nie ma, by móc oskarżać bezpodstawnie jego jedynego prawomocnego wydawcę.

    Od ludzi w Polsce słyszę, że kolportaż prowadzi Biuro Dystrybucyjno-Marketingowe, DiSO sp. z o. o., ul. Kolejowa 19/21, 00-217 Warszawa, tel. (022) 631 3690, e-mail: bdm@diso.pl.

    Więcej szczegółów znajdzie Pan tu: http://swkatowice.mojeforum.net/nastepny-temat-vt6132.html?postdays=0&postorder=asc&start=25 ale tylko, jeśli przbrnie Pan przez dość burzliwą dyskusję.

    Jest oczywiście możliwe, że Zwycięstwo prowokacji jest wyczerpane. To się zawsze może zdarzyć.

    A co do rzeczowej dyskusji, to ja jestem zawsze gotów.

  17. gniewoj

    Minął miesiąc i dotarłem to z powrotem w to samo miejsce, czytając artykuły od najstarszego.

    W międzyczasie nabyłem w “swojej” księgarni “Zwycięstwo prowokacji” (nowe wydanie, nowa szata) tyle, że musi poczekać. Kończę “Watykan” po drodze będzie nomen omen “Droga Pani..” i Pawlikowski.

    Gratuluję strony i życzę powodzenia.

  18. michał

    To ja Panu gratuluję listy lektur.

    Czy dobrze rozumiem, że doszedł Pan do powyższego artykułu na niniejszej stronie i na tym chce Pan poprzestać? Miałem nadzieję, że jeszcze coś godnego uwagi napisaliśmy w ciągu ostatnich dwu i pół roku, ale to pewnie znowu tylko ta przeklęta pycha z mojej strony.

    W każdym razie, zawsze znajdzie Pan tu pole do dyskusji.

Comment



Wydawnictwo Podziemne