Zamknij
Michał Bąkowski

Finansowa strzykawka i poszukiwania szczepionki

28 marca 2020 |Lewa wolna nad Tamizą, Michał Bąkowski, Polemiki i wątki, Przedszkole z zarazą, Świat na haku i pod kluczem
Źródło: https://staging.wydawnictwopodziemne.com/2020/03/28/finansowa-strzykawka-i-poszukiwania-szczepionki/

Pośród paniki i psychozy spowodowanej epidemią koronacyjnego wirusa w Wielkiej Brytanii, kanclerz (czyli minister finansów w rządzie brytyjskim), wystąpił z bezprecedensowym „pakietem pomocy finansowej” dla pracowników, dla firm, a nawet dla samo się zatrudniających, których jest w tym kraju multum.  Nie będę przytaczał ogromnych sum, które w postaci ulg, darowizn, dotacji, zapomóg i zasiłków otrzymają obywatele brytyjscy w najbliższych miesiącach, bo to można sobie sprawdzić nad ziemią, nie trzeba w tym celu zaglądać do mrocznych lochów.  Interesuje mnie strona polityczna.

Kanclerz mówi o stymulowaniu (fiscal stimulus) gospodarki, ale do czego dokładnie chcą zachęcać?  Cele rządu są w tej chwili wręcz odwrotne: chcą stłamsić popyt w każdym niemal przejawie, bo nawet jedzenia i papieru do zadka już wykupiono za dużo.  Rząd pragnie nakłonić mieszkańców Wielkiej Brytanii, by siedzieli w domu, jedli, pili i podcierali się – byle w domu.  A zatem wszystkie te finansowe zastrzyki, to nie jest żaden bodziec, ale raczej coś przeciwnego: damy wam pieniądze, tylko nie wychodźcie z domu.  Damy pieniądze waszym pracodawcom, bylebyście tylko myśleli, że nadal macie posadę.  To jest raczej nowe wcielenie, bardzo skrajne wcielenie, systemu ubezpieczenia społecznego rozciągniętego na całość społeczeństwa: damy wam, co chcecie, a wy róbcie to, o co was grzecznie prosimy, czyli jak najmniej.

Przez długi czas myślałem, że Boris Johnson ma rację, radząc i prosząc; że postępuje słusznie, unikając zakazów i nakazów, bo po pierwsze, i tak nie zdołałby ich wymusić na ludności, gdyż Wielka Brytania nie jest państwem policyjnym, ale nawet gdyby próbował, to nie ma dość policji, żeby to wprowadzić skutecznie w życie.  Po drugie, ostre zakazy, kennkarty i łapanki, wzbudzają tylko opór.  Ale teraz zaczynam dochodzić do wniosku, że członkowie rządu są sami ciut zagubieni i nie bardzo wiedzą, co robić.

Wracając do meritum, sytuacja, w której ogromna większość zdrowej ludności jest energicznie namawiana – i to nie przez semi-terrorystyczne związki zawodowe, które dążą otwarcie do obalenia ustanowionego porządku, ale przez legalny rząd – do porzucenia wszelkiej pracy zarobkowej, jest całkowicie bez precedensu w normalnym społeczeństwie.  Sytuacja, w jakiej żyjemy, byłaby jednak zupełnie normalna w społeczeństwie nienormalnym, czego ostateczny dowód dał towarzysz Jeremy Corbyn, odchodzący przywódca partii lejburzystowskiej(b).

Corbyn ogłosił się zwycięzcą.  Oświadczył tryumfalnie, że miał rację podczas ostatniej kampanii wyborczej w grudniu, że należy inwestować ogromne sumy w instytucje państwowe, w nacjonalizację przemysłu i usług, w zasiłki, a także w uniwersalną pensję, wypłacaną każdemu obywatelowi.  „Zostałem potępiony”, mówił z goryczą tow. Jeremy, „gdyż chciałem rzekomo wydać więcej pieniędzy, niż nasz kraj mógł sobie pozwolić, na zniesienie niesprawiedliwości społecznej.”  Nawet on nie spodziewał się, że już w trzy miesiące po wyborach, które przegrał z kretesem, rząd Johnsona dowiedzie słuszności jego tez, wydając sumy znacznie większe, by uporać się z pandemią.  Torysi, jego zdaniem, uświadomili sobie, że jego argumentacja była słuszna i porzucili błędną wiarę w siły rynkowe, a w zamian postanowili rozbudować państwo.  Po dziesięciu latach oszczędności, służba zdrowia nie jest przygotowana na koronacyjny wirus – to ciągle alternatywna wersja rzeczywistości według Corbyna – ale gdyby on był u władzy, to byłaby gotowa na każdym froncie.  W rzeczywistości, brytyjska służba zdrowia (NHS) nie jest przygotowana na nic.  Jest to gigantyczna machina państwowa, gdzie praca ofiarnych lekarzy i pielęgniarek jest utopiona w morzu biurokracji.  Jako największy pracodawca w Europie, zatrudnia ponad 1,7 miliona ludzi, z czego zaledwie 450 tysięcy, to wykwalifikowani lekarze i pielęgniarze.  NHS jest świetna w nagłych wypadkach, a poza tym, gdy chodzi o darmowe rozdawanie leków dla ludzi, którzy pragną zażywać stosunków seksualnych bez prezerwatyw i pragną tak czynić bez obawy o AIDS (ogłoszone nb. w połowie marca, a więc już podczas epidemii koronacyjnej); albo dla udzielania porad dzieciom, które być może chciałyby mieć operację zmiany płci.  NHS jest workiem bez dna.

Corbyn sądzi nadal, że wygrał wybory, bo wygrał bitwę o idee.  Rząd konserwatywny interweniuje teraz w życie milionów obywateli na większą skalę, niż on kiedykolwiek proponował, więc do niego należy prawdziwe zwycięstwo.  Można się z tego śmiać, i ludziska się śmieją do rozpuku.

Krytycy Corbyna mają do pewnego stopnia słuszność; na przykład, gdy wskazują na ekonomiczny analfabetyzm jego koncepcji.  Chorym aplikuje się lekarstwa, których nikt przy zdrowych zmysłach nie poda ludziom zdrowym.  Pakiet pomocy finansowej kanclerza jest odpowiednikiem chemoterapii, która zastosowana wobec zdrowego, doprowadziłaby go do poważnej choroby.  Wielka Brytania jest w lepszej sytuacji dziś, niż była 10 lat temu, dzięki oszczędnościom i zmniejszeniu wydatków; tylko dzięki postawieniu finansów państwowych na właściwej stopie, kanclerz Rishi Sunak może dziś dokonać tak ogromnego zastrzyku.  Jego finansowa strzykawka jest narzędziem zupełnie wyjątkowym, na którym nie wolno opierać normalnej polityki.  Wszystko to prawda.  Ale prawdziwy problem jest głównie polityczny, nie ekonomiczny, choć z pewnością w stanie gospodarki leży naczelna sprężyna dalszego rozwoju sytuacji.

Corbyn Hood i jego bolszewicy są rzeczywiście ekonomicznymi analfabetami.  Opodatkowanie bogatych działa tylko tak długo, aż sprowadzi się ich do poziomu biednych i wtedy trzeba rozpocząć konfiskaty, aż do momentu, gdy już nikt nie ma nic do oddania.  O finansowych zastrzykach nie ma wówczas mowy, bo strzykawka dawno się stłukła.  Komuniści zawsze dużo mówią o gospodarce, ale mają rzeczywistą ekonomię w głębokiej pogardzie.  Gospodarka jest dla nich wyłącznie narzędziem – narzędziem kontroli nad społeczeństwem.  I tu tkwi głębokie niebezpieczeństwo dzisiejszej sytuacji.  Corbyn uważa, że Sunak postępuje zgodnie z jego recepturą.  Bernie Sanders chwali brytyjskiego kanclerza: „powinniśmy postąpić tak samo, jak to robią w Zjednoczonym Królestwie”.  Jestem bardzo podejrzliwy, gdy coś się podoba komunistom.  Oni chwalą tylko to, co jest im na rękę na dłuższą metę.

Nawet jeżeli finansowa strzykawka była koniecznością, co nie jest udowodnione, to i tak nie widać wyjścia z sytuacji stworzonej przez zastrzyk.  Kiedy już raz rozpocznie się tego rodzaju interwencję – i to na tak niesłychaną skalę, w której miesięczne pobory ogromnej większości obywateli zostały w praktyce znacjonalizowane – nie widać sposobu wyjścia.  Zawsze będzie ktoś potrzebujący, bo taki jest świat.  Państwo, które interweniowało raz, będzie musiało interweniować ponownie.  Kto za to będzie płacił?  Podatnicy.  Ludzie zabiegający o poprawienie własnego losu przez ciężką pracę, obciążeni zostaną takim jarzmem podatkowym, że doprawdy łatwiej będzie pójść samemu na państwowy garnuszek, niż żyć w kieracie, a to w konsekwencji oznacza przemienienie Wielkiej Brytanii w socjalistyczny raj krat.  I to wszystko pod rządami Torysów i, sympatycznego skądinąd, Borisa Johnsona.

Czy możliwe jest podtrzymanie klasycznych konserwatywnych cnót ekonomicznych – rozważnego użytku własnych środków, zmniejszania wpływu państwa na codzienne życie obywateli, popierania przedsiębiorczości i wolnego przepływu dóbr oraz niskiej stopy podatkowej – gdy właśnie zachęcało się ludzi do dolce far niente, do słodkiego nieróbstwa?  Produktywność, i tak już niska w Zjednoczonym Królestwie, musi spaść po takim doświadczeniu.  Rozmiary szkód wyrządzonych dzieciom, których edukacja jest całkowicie zachwiana, są trudne do określenia.  Na domiar złego, są już psychologicznie uzależnione od wirtualnego świata, a teraz uczyniono z tego nałogu zaletę.  Ogromne koszta poniesie społeczeństwo ze względu na powszechne niemal zaniechanie rudymentarnego leczenia, gdyż wszystkie środki skierowane zostały na walkę z wirusem.

Mówię tu głównie o sytuacji w Wielkiej Brytanii, bo ją znam naocznie i śledzę z uwagą, ale nie inaczej jest przecież w całej Europie i w Ameryce.  (Celowo wyłączam Azję, ponieważ w Japonii, Korei i Singapurze poradzono sobie z epidemią o wiele lepiej niż w Europie, a chrl może być przykładem tylko dla Corbyna i Putina.)  Różnica między tym krajem i innymi Niedorzeczami jest taka, że rząd Johnsona nie ma ani krztyny autokratycznego instynktu, za co jest zresztą krytykowany, głównie przez, rzekomo liberalną, lewicę.  I ja także mam wiele do zarzucenia jego rządowi, ale żyłbym już teraz w gułagu, gdyby trzy miesiące temu wybory wygrał towarzysz Corbyn.

Krytycy Corbyna zarzucają mu tymczasem, że nie potrafi odróżnić normalnych czasów od kryzysu, w jakim się znaleźliśmy.  Wytykają mu, że co jest słuszne teraz, w czasach wyjątkowych, nie byłoby słuszne, gdyby nie było globalnej pandemii.  To oczywistość.  Ale dla Corbyna i Putina, Sandersa i Xi, wszystkich komunistów i półbolszewików, świat jest w stanie bezustannego kryzysu, zawsze jakaś niesprawiedliwość woła o pomstę do nieba.  Co gorsza, kiedy wreszcie dochodzą do władzy, kiedy chwytają po „nowy porządek światowy”, kiedy wyciągają pomocną dłoń, to permanentny kryzys jest tuż tuż.  Uporczywa, niestrudzona i zawzięta walka o pokój i sprawiedliwość jest za rogiem.

Nienormalność jest codziennością dla komunistów.  Ale nie musimy się znaleźć w ich świecie.  Historia puka do wielu drzwi, a które się otworzą, pozostaje wielką niewiadomą.  Jedyną skuteczną obroną przeciw wirusowej epidemii jest zdobycie odporności lub znalezienie szczepionki.  A najlepiej – szczepionki przeciwko globalnej zarazie komunizmu.

Źródło:
Adres artykułu: https://staging.wydawnictwopodziemne.com/2020/03/28/finansowa-strzykawka-i-poszukiwania-szczepionki/
Kategorie: Lewa wolna nad Tamizą, Michał Bąkowski, Polemiki i wątki, Przedszkole z zarazą, Świat na haku i pod kluczem
Zamknij
 |  https://staging.wydawnictwopodziemne.com/2020/03/28/finansowa-strzykawka-i-poszukiwania-szczepionki/