Wiecznego przedszkola ciąg dalszy czyli Post scriptum z wiarusem na pierwszym planie
Czuję się zobowiązany do napisania niniejszego Post scriptum do artykułu opublikowanego zaledwie cztery dni temu. Rozwój wypadków jest tak błyskawiczny, że zmusił mnie do zrewidowania niektórych stwierdzeń wypowiedzianych tak niedawno.
Kiedy piszę te słowa, Worldometer raportuje 340 tysięcy przypadków wirusa i ponad 14 i pół tysiąca zgonów. A jednak to nie tylko ekspotencjalny przyrost jest przerażający, ale raczej konstatacja, że fałszywe dane raportowane przez kraje takie jak chrl i Iran, wprowadzić nas mogły w stan uśpienia.
Oficjalne dane z chrlu sugerują 4% śmiertelności i prawie 90% pełnego wyzdrowienia; w Iranie jest to odpowiednio: 7,8% i 35%. Tymczasem we Włoszech śmiertelność wynosi 9,25%, gdy zaledwie 11,8% zostało całkowicie wyleczonych. Rozbieżność ta może być częściowo wyjaśniona przez czas potrzebny na wyleczenie (2-4 tygodni), ale chrl podawał wysoką ilość ozdrowieńców od dawna, a wybuch epidemii w Iranie nastąpił później niż we Włoszech (przynajmniej oficjalnie).
Wynika z tego, że pełne wyzdrowienie nie jest wcale tak pewne, jak to się mogło wydawać początkowo, gdy doświadczenie z chrlu było statystycznie dominujące i najważniejsze. Osobiście, nie ufałem liczbom z chrlu i Iranu nigdy, ale liczba ozdrowieńców wyglądała przekonująco, ponieważ choroba wywołana przez Covid-19 opisywana była przez zachodnich ekspertów jako w miarę lekka grypa, która tylko w wyjątkowych wypadkach prowadzi do komplikacji; a także, jak każda grypa, jest bardziej niebezpieczna dla ludzi starszych i schorowanych. Doświadczenie Włoch wydaje się wskazywać, że jest inaczej. Nawet młodzi i zdrowi ludzie nie są automatycznie uodpornieni po krótkotrwałej i raczej lekkiej chorobie; młodzi i zdrowi także umierają.
Najgorszym efektem chińskich (i do pewnego stopnia irańskich) danych jest wypaczenie danych globalnych, zwłaszcza we wczesnej fazie pandemii. Nawet dzisiaj, liczba ozdrowieńców w chrlu i w Iranie równa się 82% liczby ozdrowiałych na całym świecie. Jest zupełnie oczywiste, że można to między bajki włożyć. Głównie dlatego, że Włochy mają jedną z najbardziej zaawansowanych służb zdrowia na świecie (zwłaszcza na pólnocy Włoch, gdzie szaleje pandemia), gdy ajatollachowie i chińscy komuniści mają najlepiej rozwinięty system obozów koncentracyjnych i więzień na świecie. Oba kraje użyły totalitarnych metod dla zdławienia epidemii, najprawdopodobniej wywożąc zarażonych do miejsc odosobnienia, gdzie pozwala im się umrzeć, nie deranżując statystów ich śmiercią. Oba, w moim głębokim przekonaniu, choć nie ma na to na razie wystarczających dowodów, zaniżyły ilość przypadków Covid-19 oraz wypadków śmiertelnych, a jednocześnie zawyżyły ilość wyzdrowień, tym samym całkowicie zniekształcając ogólny obraz.
Przed czterema dniami pisałem: „Zignorujmy zatem dane z chrlu, jako niemożliwe do zweryfikowania. Kiedy jednak odjąć od pełnej liczby przypadków wiarusa 97 tysięcy chorych podawanych przez chrl i Iran, to na świecie jest tylko sto kilkanaście tysięcy chorych.” W takim świetle, środki przedsiębrane przez zachodnie rządy wydawały mi się nieproporcjonalne do zagrożenia. W tej chwili wydają mi się adekwatne do sytuacji, m.in ze względu na statystyczne wypaczenia danych z chrlu.
Co rzekłszy, podtrzymuję w całej rozciągłości moje słowa na temat fatalnego wpływu mediów na stan umysłów oraz skrajnego nieprzygotowania ludzi młodych do życia w sytuacji tak skrajnie kryzysowej, jak to co się dzieje na naszych oczach w największych i najsławniejszych miastach tak zwanego Zachodu.
Pozostaje mi jeszcze wypowiedzieć się w kwestii poruszanej kilkakrotnie w komentarzach pod moim poprzednim artykułem: czy wiarus z Wuhan jest od samego początku zaplanowaną i cynicznie wprowadzaną w życie chińską prowokacją. Tezę taką postawił JR Nyquist w artykule pt. Did Xi Jinping Intentionally Release the Covid-19 Virus?
Jak już pisałem wcześniej, jestem przekonany, że Xi mógł był tak uczynić. Nie powstrzymałyby go skrupuły natury moralnej ani dbałość o swych własnych współobywateli; nie miałby wyrzutów sumienia, ani nie zadrgałaby mu powieka, gdyby miał coś takiego zrobić. Jednakże w sytuacji braku dowodów na tego rodzaju akcję, wydaje mi się metodologicznie słuszne, by przyjąć bardziej prawdopodobną hipotezę, że wirus zrodził się samoistnie. Podawano, że istnieją poszlaki wskazujące na pochodzenie wirusa od nietoperzy, ale brak na to dowodów. Jest wręcz odwrotnie, są dowody na to, że wirus jest wynikiem naturalnej ewolucji, jak można przeczytać tu: https://www.sciencedaily.com/releases/2020/03/200317175442.htm
Z mojego punktu widzenia, następująca interpretacja wydarzeń wydaje się uzasadniona, choć pozostaje wyłącznie hipotetyczna. Ostrzeżeni przez lekarzy z Wuhan, że pojawił się nowy szczep wirusa SARS-CoV (dziś nazywa się on oficjalnie SARS-CoV2), który może spowodować epidemię, lokalni tuzowie partyjni zrobili to, co robią zawsze, kazali się zamknąć informatorom i zmietli wszelkie złe wiadomości pod łóżko. W rezultacie, kiedy epidemia wybuchła ze zdwojoną siłą, odwołano kacyka partyjnego z Wuhan (zapewne siedzi w obozie razem z ofiarami wirusa) i zastąpiono go towarzyszem Ying Yong, człowiekiem Xi do specjalnych poruczeń, który był dotąd burmistrzem Szanghaju. Ying oraz nowy sekretarz partii w Wuhan, tow. Wang, mają za sobą długą karierę w aparacie bezpieczeństwa. Ich reakcja była natychmiastowa i brutalna. Zbudowano wprawdzie nowy szpital na pokaz dla zachodnich kamer, ale wszystko wskazuje na to, że stłumiono wszelkie informacje na temat rozwoju epidemii, podczas gdy palono w krematoriach ogromne ilości ciał ludzkich oraz wywożono ludzi zarażonych.
W tym dopiero momencie Xi zauważył okazję dla agresywnej polityki zagranicznej. Rozejście się wirusa po świecie, zwłaszcza w krajach, w których Chińczycy budują infrastrukturę, np. w Iranie i we Włoszech, daje Xi i Putinowi szansę do przystąpienia do ostatecznej rozgrywki z Zachodem.
Jakkolwiek drakońskie mogą nam się wydawać instrukcje niektórych rządów zachodnich, nie będą one nigdy tak drastyczne jak akcje rządów totalitarnych. W chrlu, w sowietach czy w Iranie, odizolowanie setek tysięcy ludzi nie spotkałoby się ze zdziwieniem, ponieważ ludność jest do tego przyzwyczajona. Niedostatki, nawet nędza, nie wywołają oburzenia w Szanghaju lub w Permie, a mogą spowodować rozsypanie się porządku publicznego i upadek rządów w Europie i w Ameryce.
Nie sądzę, żeby pojawienie się pandemii w Europie było wynikiem sino-sowieckiego planu, ale Moskwa i Pekin są w stanie wykorzystać dla swoich celów straszne skutki tej pandemii.