Zamknij
Tomasz Marek Sobieraj

List z Niedorzecza (w czasie zarazy)

25 marca 2020 |Listy z Niedorzecza, Przedszkole z zarazą, Tomasz Marek Sobieraj
Źródło: https://staging.wydawnictwopodziemne.com/2020/03/25/list-z-niedorzecza-w-czasie-zarazy/

Drogi Panie Michale,

zupełnie nie przejmuję się koronawirusem i innymi historyjkami Światowego Ministerstwa Prawdy. Więcej ludzi na świecie umiera codziennie na powikłania po zwykłej grypie albo dławi się śmiertelnie przy jedzeniu czy ze śmiechu. A ilu ludzi umiera na zakażenia w szpitalach, do których przyszli, by ratować zdrowie – tylko w USA jest to 100 tys. rocznie. Ilu bliźnich kona z powodu niedożywienia? Wojen? Wypadków samochodowych? Obecną panikę wywołują celowo niemiłościwie nam panujące bydlaki i durne media. Po co? Bo lud powinien żyć w strachu, wtedy łatwiej się nim rządzi, można wprowadzać prawa, których nie dałoby się wprowadzić w stanie tzw. normalnym, można przekłuć ogromną bańkę na wszystkich aktywach i wywołać konieczną już recesję, odwraca się uwagę od rzeczy istotnych. Narracje o diabłach i ogniu piekielnym, Żydach przerabiających gojowskie pacholęta na macę, o UFO, terrorystach itp. już się zużyły, nie wierzą w nie nawet grzeczne dzieci, więc trzeba było stworzyć nowe straszaki, wykorzystując cwane zagranie Chińczyków, którzy swoje problemy społeczne, gospodarcze i z Trumpem postanowili załatwić działającym selektywnie na populację wirusem. Śmierć kilkudziesięciu nawet tysięcy gerontów i chorowitych okazów naszego żałosnego gatunku specjalnej szkody nie czyni, a wręcz przeciwnie – patrząc z punktu widzenia systemu emerytalnego i „opieki” medycznej. Podczas recesji dodatkowo kilkaset tysięcy załamanych nieudaczników popełni samobójstwo, tyle samo popadnie w depresję i też będzie siedzieć cicho łykając opiumaty. Kto na tym wszystkim zyska? Rządy, bo ograniczą wolność obywatelom, zamkną im gęby, zabronią posługiwania się gotówką, opodatkują depozyty w bankach, część pieniędzy ukradną na ratowanie systemu, i dodatkowo okradną poprzez inflację, ograniczą swobodę przemieszczania się i wypowiedzi, niepokornych zamkną w domach i obniżą im rating (jak w Chinach) a tych bardziej krnąbrnych w obozach reedukacyjnych; później wprowadzą zakaz posiadania złota, broni palnej, tytoniu itp. wolnościowych artykułów, a na koniec zaczipują ludzkość jak jakieś krowy albo świnie i każą obowiązkowo szczepić na wszystkie choroby, stare i nowe, już nie tylko dzieci, ale i dorosłych. Bez książeczki szczepień nie pojadę nie tylko do Grecji, ale nawet do Parzęczewa. Za krytykę władzy blokada konta w banku i nawet fajek człowiek w kiosku nie kupi, bo przecież gotówka zabroniona. Na to nawet sowiety nie wpadły. I lud przyjmie wszystko z pokorą, wdzięcznością i zrozumieniem, bo przecież to wszystko dla jego dobra. O jacy dobrzy władcy! Precz z gotówkowymi anarchistami i przestępcami! Precz z gotówkowymi roznosicielami wirusów! Wtedy wkroczymy z dzisiejszego miękkiego komunizmu (lewactwa?) zachodniego w komunizm chiński, o czym marzą Makrony, Merkele, Obamy, Sandersy i inne kryptokomunistyczne (lewackie?) dziadostwo, dotychczas zazdrośnie spoglądające na awangardowe poczynania ludowych Chin w zakresie kontroli obywateli. Oczywiście tzw. ludzkość na nic lepszego niż bat i chomąto nie zasługuje, skoro politycy jeszcze nie wiszą na latarniach od Tokio do Londynu i dalej, do Waszyngtonu. Gorzej, że mnie się dostanie rykoszetem, ale ja mam tę szczególną właściwość, że szybko się regeneruję i radzę sobie całkiem dobrze z państwowym oprawcą – bo przynajmniej tutaj, w tym teoretycznym państewku w niedorzeczu Odry i Wisły zawsze był, jest i będzie burdel, a moja bezczelność i niesubordynacja wobec biurwy są dla samej biurwy niewyobrażalne, więc niejako te cechy dla niej nie istnieją, co pozwala mi robić rzeczy, o których tzw. inteligentom, tudzież innym wyznawcom „prawa”, a nawet prolom się nie śniło. (A ktoś ze mną to „prawo” konsultował? A czy nie jest przypadkiem tak, że z założenia w demokracji to rząd i biurwa ma słuchać mnie, a nie ja ich?). Nie żal mi klasy średniej i wspomnianej tzw. inteligencji, bo przez umysłowe lenistwo, nieuctwo i grzech zaniechania oporu czy chociażby nieposłuszeństwa sami skazują się na zniewolenie i nadają się wyłącznie do eksploatacji; zamiast oglądać Netflixa, brać kredyty i czytać nieudolne wypociny niejakiej Olgi Tokarczuk czy innych systemowo ważnych grafomanów-propagandzistów, powinni się samoedukować i myśleć. Ich wybór, każdy ma to, czego chce i na co zasługuje.

Koronawirus jest znakomitym pretekstem do zrobienia małego finansowo-gospodarczego resetu. Spodziewałem się tego od dawna, więc byłem przygotowany. Nie spodziewałem się tylko, że wykorzystają wirusa, stawiałem raczej na konflikt zbrojny w imię oczywiście szerzenia pokoju i demokracji. Ale wirus jest tańszy od rakiet, nie zniszczy infrastruktury i nie trzeba szukać winnego, głupki w mundurach nie zginą więc nie trzeba się tłumaczyć przed społeczeństwem. I znowu, jak przy każdej tego typu recesyjnej okazji, klasa średnia zostanie okradziona – jedni w panice sprzedadzą tanio aktywa kupione na górce, inni stracą pracę i w konsekwencji zakredytowane domy, samochody itp. dobra, a ujemne stopy procentowe i inflacja dopełnią rabunek do końca. Zarobi na tym jak zwykle parę procent co bardziej bystrych i cierpliwych, oraz oczywiście ci, którzy to wszystko leszczom urządzili. Ja należę do tych paru procent, sprzedałem na czas prawie całe USA i eurokołchoz, teraz spokojnie skupuję akcje rosyjskich spółek naftowych i gazowych oraz trochę tureckich aktywów – jest to „Operacja Wokulski” albo „Operacja Lalka”; za jakiś czas, gdy już ogłoszą koniec świata wchodzę na rynki azjatyckie, a potem to już tylko willa na Capri albo Mykonos, które całe będą moje, jak już zbankrutowane Włochy i Grecja zaczną wyprzedawać ziemię. Wtedy, Panie Michale, zrobimy sobie szaloną imprezę i ustanowimy królestwo Capri i Mykonos, i będzie to monarchia absolutna.

Zdumiewa mnie tylko poziom donosicielstwa wśród tubylców. Bo że Szwajcarzy, Niemcy czy Skandynawowie są urodzonymi kapusiami i wyzbytymi indywidualizmu durniami to wiedziałem, ale Polacy wydawali mi się mniej skłonni do umysłowej urawniłowki i donosicielstwa. A tu się okazuje, że donoszą na sąsiada z bloku, który kichnął za ścianą, na sąsiadkę, która pół roku temu wróciła z Włoch i na pewno zaraża, na grupkę młodzieży, która nielegalnie się zebrała przy trzepaku i manifestuje swoją beztroskę. Obrzydliwe. Oczywiście zaraz w takiej sytuacji pojawiają się dzielne kundle systemu przebrane w mundury policji i karzą mandatami, bo niestety, póki co, nie mogą jeszcze rozstrzelać wrogów ludzkości na miejscu. Takie zdarzenia, opisane w internecie, są licznie komentowane przez czytelników, z których zdecydowana większość domaga się surowego ukarania winnych, z karą śmierci włącznie – to nie żart, Panie Michale, są takie komentarze. Strach zakasłać, bo zamkną człowieka. I jak tu się dziwić Niemcom i innym sowietom, że zachowywali się parszywie wobec bliźnich i ulegle wobec władzy, skoro wystarczy odrobina propagandy, by i dzisiaj, w dobie powszechnie dostępnej wiedzy z człowieka zrobić bydlę. Ludzie to istoty ohydne, z wyjątkiem pięknych pań oczywiście (nie muszą być mądre, uroda rekompensuje większość mankamentów).

Byłem w sklepie za lasem, gdzie zwykle robię zakupy – wszystko jest, normalnie, jak w Pewexie za poprzedniej komuny. Dobre zaopatrzenie (póki co), to jedyna przewaga komuny obecnej. (Tak w ogóle, to chyba zrezygnuję na przyszłość z określenia „komuna” w odniesieniu do bywszych i współczesnych systemów/poglądów/ludzi etc., zastępując je słowem „lewactwo” we wszystkich deklinacjach. Komuna to historycznie jednak przede wszystkim wspólnota, mniejsza z tym czy pierwotna, czy chrześcijańska, oparta na akceptowanych przez wszystkich członków zasadach i dobrowolna; „lewactwo” zaś rymuje się z „robactwo”, i to jest właściwy rym dla tego dziadostwa).

Czy zwrócił Pan uwagę, że nagle klimat przestał się ocieplać, a to przecież największe zagrożenie dla ludzkości i planety w ogóle? Że Greta Thunberg szczęśliwie zniknęła? (może w końcu zamknęli ją w psychiatryku, gdzie jej miejsce, i kończy tam specjalną podstawówkę). Że terroryści porzucili robotę i dobrowolnie poddali się kwarantannie? (pewnie siedzą teraz w meczetach i strugają bomby czekając na lepsze czasy). Chłopaki z ISIS pewnie zalesiają pustynię z braku lepszych zajęć. A Putin? Co ten drań robi? Co znowu knuje? Pewnie złośliwie odśnieża Kamczatkę i wrzuca śnieg do oceanu, żeby podnieść poziom wody i zatopić Kalifornię. Wszystko przez niego. Ta ropa taka tania też przez niego. Jak tu żyć?

Ciekawe, że największe problemy z wirusem w eurokołchozie mają kraje, które stały i stoją na krawędzi bankructwa. Jakieś Włochy, jakaś Hiszpania. Ale pewnie to tylko moje zmyślone korelacje, zupełnie bezpodstawne.

Tak się zastanawiam, czy Amerykanie będą musieli się dogadać z Rosją, bo sami Chińczyków nie pokonają, a to przecież Chiny, nie Rosja, są największym problemem USA. Rosja nie szykuje się na nowego hegemona, a kitajce i owszem. Hm, czy może jednak Rosja jest do pożarcia przez ChRL i USA? Ciekawie, ciekawie się robi.

Jak powiedział Perykles, „Nie znamy przyszłości, ale musimy być na nią przygotowani”. Ja jestem pewien, że będzie jak u Orwella i Huxleya już za parę lat. Trzeba się przygotować, bo przed nami parę dekad lewacko-ekologiczno-pseudokapitalistycznego zamordyzmu, w czasie którego będziemy z rozrzewnieniem wspominać szeroki zakres swobód obywatelskich w czasach PRL-u a nawet stanu wojennego.

Wszystkiego dobrego!

T.

PS. W sklepiku za lasem zabrakło mojej ulubionej pizzy. Jednak koronokryzys.

Źródło:
Adres artykułu: https://staging.wydawnictwopodziemne.com/2020/03/25/list-z-niedorzecza-w-czasie-zarazy/
Kategorie: Listy z Niedorzecza, Przedszkole z zarazą, Tomasz Marek Sobieraj
Zamknij
 |  https://staging.wydawnictwopodziemne.com/2020/03/25/list-z-niedorzecza-w-czasie-zarazy/