Zamknij
Andrzej Dajewski

prl czy coś gorszego? <br>VI Ankieta Wydawnictwa Podziemnego

11 maja 2019 |Andrzej Dajewski, Szósta Ankieta – prl czy coś gorszego
Źródło: https://staging.wydawnictwopodziemne.com/2019/05/11/prl-czy-cos-gorszego-vi-ankieta-wydawnictwa-podziemnego-4/

1. Jaka jest natura współczesnego państwa polskiego? Czy jest to państwo suwerenne? Czy jest to niepodległa Polska?

Natura współczesnego państwa polskiego wynika wprost z jego „narodzin” i jego nieprzerwanego niczym bytu. Jest ono potomkiem „w pierwszej linii” komunistycznego PRL – produktem „upadku komunizmu” sprzed 30 lat, historycznym ciągiem dalszym. Jest wyposażone w maskę upodabniającą je do państw niekomunistycznych, co nie zmienia w niczym jego istoty, którą określa prawna, instytucjonalna oraz personalna kontynuacja PRL. „Pępowina” łącząca tzw. III RP z PRL nie tylko nie została nigdy odcięta, lecz stale, aktywnie zasila jej byt we wspomnianych powyżej kluczowych sferach. W związku z tym wskazanym byłoby nazywanie jej mianem II PRL. Modyfikacje nie oznaczają zmiany istoty, mogą jednak zmieniać postać a założenia konstrukcyjne i szkielet pozostają bez zmian. Pozostały one takie same pomimo zmiany modelu gospodarczego na quasi-rynkowy oraz modelu politycznego na quasi-demokratyczny. Nie można mówić o gospodarce rynkowej i demokracji w sytuacji gdy są one reglamentowane przez kontrolujące je i pozostające w ukryciu ośrodki realnej władzy. Zmiana pokoleniowa nie ma znaczenia gdyż elementy mistyfikacji są przez cały czas aktywne i przenoszone z pokolenia na pokolenie. Autentyzm „narodzin” tzw. III RP nie był nigdy i powszechnie nie jest kwestionowany, w związku z czym nowe pokolenia bezdyskusyjnie przyjmują za aksjomat tezę o prawdziwości upadku komunizmu.

Osobiście, suwerenność państwa wiążę ściśle z suwerennością narodów je zamieszkujących, zaś suwerenność narodu wiążę ściśle z suwerennością myśli jednostek, które się z nim utożsamiają. W takim ujęciu, wobec powszechnego braku suwerenności myśli wśród Polaków – praktykują ją jedynie nieliczni, zaś większość praktykuje tzw. myślenie stadne – nie sposób mówić o suwerenności współczesnego państwa polskiego. Moim zdaniem nie można też mówić o dzisiejszej Polsce w sensie niepodległej ojczyzny Polaków. Zawładnięcie krajem przez komunizm w rezultacie II wojny światowej, spowodowało zerwanie ciągłości z przedwojenną, niepodległą Polską, która w ten sposób przestała istnieć. Tzw. III RP jako kontynuacja PRL nie mogła i nie może przywrócić krajowi niepodległości. Oddanie insygniów II RP jej przedstawicielom było jedynie wydarzeniem propagandowym i nie wiązało się z powrotem do konstytucji niepodległej Polski. Dla mnie wydarzenie to było wyrazem porzucenia ostatnich symbolicznych pozostałości po wolnej Rzeczypospolitej. Komunistyczna „konstytucja” PRL obowiązywała nadal. Stanowiła podstawę „nowego” ustroju i stanowi podstawę dzisiejszej, a jej pierwsza modyfikacja odzwierciedlała jednie ustalenia „okrągłostołowe” oraz zmienioną symbolikę, która to symbolika w żadnym wypadku nie może stanowić o niepodległości (przez kilka lat po wojnie „ludowa” Polska nazywała się formalnie Rzeczpospolitą Polską, zaś wiele pieczęci urzędowych zawierało wizerunek orła w koronie. Komunista Bierut był jej prezydentem dopóki nie zmieniono jej „konstytucji”, a w jej ramach nazwy z RP na PRL. Którą RP była komunistyczna Polska do tamtego czasu?). Także obecna nie nawiązuje do ostatniej konstytucji wolnej Polski z 1935 roku. Osobiście tzw. III RP nazywam „nowym, wspaniałym” peerelem. Używam tej nazwy dla podkreślenia faktu, że jest to ulepszona kontynuacja PRL. Komuniści od początku kilkakrotnie formalnie nią rządzili i to oni byli jej siłą sprawczą oraz autorami jej ustroju, a w przeważającej części także motorem „transformacji”.

2. Czy po upływie 30 lat, jest to nadal państwowo-prawna kontynuacja polskiej rzeczpospolitej ludowej czy raczej definitywne zerwanie z prlem? Czy zmienił Pan zdanie w tej kwestii w ostatnich 30 latach?

Nadal jest to państwowo-prawna kontynuacja PRL. Była nią gdy została wykreowana i nie potrafię wskazać żadnego wydarzenia w przeciągu 30 lat, które by z ową kontynuacją zerwało. W ciągu tych minionych 30 lat, zdarzyło mi się jednak zmienić (na kilka lat) zdanie co do możliwości zerwania z peerelowską ciągłością. Taktycznie angażując w tzw. patriotyczne struktury polityczne, starałem się na to wpłynąć. Rozumowałem błędnie, bowiem żaden z polityków co do których sądziłem, że dążą do tego celu, nie chciał albo nie był w stanie tego zrealizować. Sądzę obecnie, że nie jest to możliwe, ponieważ taka jest istota oraz logika „nowego” ustroju. Został on tak zaprojektowany oraz skonstruowany, aby nie doszło do rzeczywistego zerwania z komunizmem. Co oczywiście nie oznacza, że nie ma sensu się temu przeciwstawiać. Jest to niezbędne w każdej sytuacji, jako że komunizm oznacza przede wszystkim powszechny paraliż krytycznego myślenia oraz woli.

3. Jeżeli kontynuacja, to czy w istotnych elementach dałoby się zauważyć zalążek przyszłej państwowości polskiej? Jeżeli zerwanie, to na czym ono polegało?

W istotnych elementach kontynuacji nie da się zauważyć zalążka przyszłej państwowości polskiej . Należałoby najpierw odrzucić te elementy, a do tego potrzebna jest wola której nikt nie ma. Dopóki Polacy tkwią mentalnie w komunizmie nie wydaje mi się to możliwe. Aby to zmienić, potrzebna jest zmiana elit narodowych, które narzucają im kalki myślowe takie jak ta, że komunizm upadł i Polska jest od niego wolna. Elity narodowe, które wymienią stare muszą najpierw powstać, a o to będzie coraz trudniej. Nowe pokolenie przejmuje bowiem bezkrytycznie tezy, które przekazuje jej poprzednie i tkwi w jeszcze większym zakłamaniu. W sytuacji gdy system „nowego, wspaniałego” peerelu utrwala komunistyczną mentalność, trwa dostosowywanie się do warunków a nie szukanie innych wyjść z sytuacji.

4. Czy uporczywe obstawanie przy terminie „prl” w sytuacji, w której 99% społeczeństwa uważa, że żyje w Wolnej Polsce, nie powoduje nieuchronnej konfuzji semantycznej?

Być może popełniam błąd, ale to pytanie odbieram tak: czy warto się upierać, że czarne jest czarne skoro wszyscy twierdzą, że jest białe? Sądzę, że w tym przypadku konfuzja semantyczna nie ma znaczenia. Aby o niej mówić, należałoby obie narracje sprowadzić do tych samych zasad, mówić tym samym językiem. Tymczasem jedna z tych narracji jest oparta na dialektyce a druga na narzuconym i przyjętym a priori zestawie nieudowodnionych tez, czyli na anty-dialektyce. Nie da się ich sprowadzić do wspólnego języka. No chyba żeby krakowskim targiem, nazwać toto wolnym peerelem.

5. Na jaką ocenę zasługuje to coś, w czym żyjemy współcześnie? Jest lepiej? Nie da się zaobserwować istotnych zmian? Jest zdecydowanie gorzej?

Jest sto razy lepiej i tysiąc razy gorzej. Lepiej dla bolszewickiej/komunistycznej „sprawy”, gorzej dla wolnych ludzi, którzy nie chcą jej ulec.

Jest kolorowo, często wesoło i piwa w bród, nie trzeba za nim się uganiać jak w 1985 roku. Wieżowce pną się do góry w każdym dużym mieście, a w stolicy kraju jest nawet wciąż się powiększające, „szyte na miarę”, tzw. city. A jeśli się komu chce, to może wyjechać w każdej chwili, nie tylko na mopa w Dublinie czy opiekunkę w Mannheim, ale i na wakacje na Maderze czy w Tajlandii, czy też na studia w Heidelbergu albo na LSE. Jest lepiej bez dwóch zdań.

Czego więc chcieć? Tego, żeby „Polska była Polską”? Tego, żeby zerwać z bolszewickim pomiotem? Żeby zniszczyć ten „nowy, wspaniały” peerel? Żeby „nie było niczego”? Trzeba być wariatem.

Ja wariat uważam, że jest bardzo, bardzo źle. Tysiąckrotnie gorzej. Komunizm zwyciężył na całej linii, a tutaj gdzie się urodziłem i żyję trwa tak jak trwał, stokroć doskonalszy i stokroć silniejszy w umysłach ludzkich i materialnie. Niby go nie widać, niby rozpłynął się we mgle, ale ta mgła ogarnęła wszystkich i wszystko. Nie ma praktycznie nikogo, kto chciałby go zwalczać. Nie ma antykomunizmu. Wszyscy są zadowoleni. Poza mną.

6. Czy istnieje możliwość, że współczesna nam forma państwowości polskiej jest groźniejsza nawet niż prl?

Tak. I nie jest to możliwość, lecz fakt. Współczesna forma państwowości polskiej jest wysokiej jakości fałszerstwem, którego celem jest ukrycie jej istoty, którą określa kontynuacja PRL. Peerel nie ukrywał swojej istoty, nie ukrywał, że jest Polską „ludową”. Wmawiał, że jest Polską, ale każde dziecko wiedziało, że tak nie jest, że to peerel. Dziś każde dziecko a także jego rodzice, dziadkowie, wujkowie i ciocie twierdzą, że żyją w wolnej Polsce.

7. Czy można rozważać naturę tego tworu w oderwaniu od międzynarodowego kontekstu? Jeżeli nie, jak podjąć debatę na temat szerszych implikacji politycznych w Europe i i na świecie?

Nie można rozważać natury „nowego, wspaniałego” peerelu poza takim kontekstem, ponieważ jedno z drugim jest ściśle powiązane, jedno z drugiego wynika. Cały świat zmienił swoje oblicze w wyniku wydarzeń, które spowodowały stworzenie tego tworu oraz wielu podobnych mu tworów. Zmieniły się polityczne i gospodarcze struktury kontynentalne oraz globalne. Bolszewizm wlał się w nie i zdominował je. Świat funkcjonuje dziś jako system naczyń połączonych (wszystkich).

Jak podjąć debatę na ten temat? Może należałoby rozpisać kolejną ankietę?

Źródło:
Adres artykułu: https://staging.wydawnictwopodziemne.com/2019/05/11/prl-czy-cos-gorszego-vi-ankieta-wydawnictwa-podziemnego-4/
Kategorie: Andrzej Dajewski, Szósta Ankieta – prl czy coś gorszego
Zamknij
 |  https://staging.wydawnictwopodziemne.com/2019/05/11/prl-czy-cos-gorszego-vi-ankieta-wydawnictwa-podziemnego-4/