Zamknij
Jeff Nyquist

„Strategiczne oblężenie” w wielkiej grze

15 lutego 2008 |Jeff Nyquist, Świat na haku i pod kluczem
Źródło: https://staging.wydawnictwopodziemne.com/2008/02/15/%e2%80%9estrategiczne-oblezenie%e2%80%9d-w-wielkie-grze/

W klasycznym chińskim dziele, Sztuka wojny, Sun Tzu mówi: „ten, który jest dobry w sztuce wojennej pokonuje siły przeciwnika bez wydania bitwy, podbija miasta przeciwnika bez oblężenia, w krótkim czasie niszczy wrogą ludność.” Proces ten starożytni chińscy stratedzy nazywali „strategicznym oblężeniem”. Sun Tzu mówi tu o podejściu, którego wróg nie powinien zbyt szybko odkryć; mamy do czynienia z tym zjawiskiem mówiąc o długofalowej strategii przyjętej przez Mao Zedonga i Nikitę Chruszczowa podczas zimnej wojny; strategii, w oparciu o którą w okolicach roku 1960 zaczęły działać chińskie i rosyjskie służby specjalne, czego owocem była m.in. „pokojowa koegzystencja” i „détente”. Jest to strategia pasywnej agresji, zamaskowanej wrogości i zdradliwej współpracy. Istnieje ona także współcześnie, pomimo że Zachód niczego nie podejrzewa. Została opisana w 1984 roku przez uciekiniera z KGB Anatolija Golicyna, który pisał: „dla realizacji swojej strategii, komuniści dysponują zestawem manewrów i forteli, wykraczających poza wizję Marksa, poza praktyczne osiągnięcia Lenina, poza wyobrażenia Stalina. Pośród owych niemożliwych do wyobrażenia wcześniej forteli, jest wprowadzenie fałszywej liberalizacji w Europie Wschodniej…”

W latach 50. Rosja i Chiny zostały odcięte od światowej gospodarki i odizolowane przez Zachód, zdeklasowane technologicznie, zamknięte w pierścieniu amerykańskich baz, otoczone przez pakty w rodzaju NATO i SEATO. Rosja chciała przerwać tę izolację. Chiny chciały uprzemysłowienia. W związku z tym, Stalin planował inwazję Europy Zachodniej. Chiny najechały na Tybet, a Koreańczycy z północy najechali na Koreę Południową. Chiński przywódca Mao Zedong mówił nawet o zbudowaniu floty i ataku na Stany Zjednoczone. Ale agresywne plany obu dyktatorów nie zostały zrealizowane. Stalin zmarł w tajemniczych okolicznościach w 1953 roku, nie zrealizowawszy swojego wojennego planu. Agresja Korei Północnej została udaremniona przez Stany Zjednoczone w 1950 roku, a chińskie ambicje zostały pogrzebane w poronionym maoistowskim programie „wielkiego skoku naprzód”. Zarówno Chińczycy jak i Rosjanie nie dysponowali gospodarczymi i technologicznymi środkami, aby zrealizować swoje plany. W celu wydostania się z izolacji, a także aby osiągnąć niezbędne technologie i środki, oba kraje przystąpiły do wewnętrznej reorganizacji – pierwszym krokiem była denuncjacja Stalina w wykonaniu Chruszczowa, następnie reorganizacja policji politycznej, i w końcu znacznie bardziej elastyczna polityka zagraniczna. W Rosji była to pierwsza destalinizacja. W Chinach, Mao spotkał się z Nixonem i rozpoczęło się wielkie „otwarcie”. W obu przypadkach obowiązywały te same założenia. Jak to wyjaśniał Sun Tzu: „Każda wojna oparta jest na podstępie. Dlatego, gdy jesteśmy gotowi do ataku, powinniśmy wywoływać wrażenie, że nie jesteśmy; gdy używamy naszych sił, musimy robić wrażenie nieaktywnych; gdy jesteśmy blisko, musimy sprawić, aby wróg sądził, że jesteśmy daleko; kiedy jesteśmy daleko, musimy spowodować, aby wierzył, że jesteśmy blisko. Należy zarzucić przynęty, aby zwabić wroga. Udawać nieporządek i zmiażdżyć go.” Świat komunistyczny udawał nieporządek, a działania te zostały nawet podwojone w latach 90., do momentu, gdy Zachód ogłosił się zwycięzcą w zimnej wojnie.

Żaden z zygzaków politycznych rosyjskich i chińskich przywódców nie wskazywał na porzucenie starych celów. Jelcyn ogłosił koniec rosyjskich zbrojeń, ale, jak to widzimy dzisiaj na przykładzie ujawniania coraz to nowych typów czołgów, odrzutowców, łodzi podwodnych i rakiet balistycznych, zbrojeniowy przemysł rosyjski wykorzystał lata 90. dla sformułowania nowych planów i położenia nowych fundamentów pod kolejną generację nowoczesnej broni, która będzie w stanie zdeklasować zachodni arsenał. Podbój wciąż pozostawał pierwszoplanowym celem dla wschodnich umysłów. Ale najpierw, na wielką skalę musiano wykorzystać takie środki, jak dywersja i podstęp. Działania dezinformacyjne miały być prowadzone po obu stronach; zamieszanie musiało być odpowiednio posiane; kraje, które stanowiły cel, zinfiltrowane; oficerowie wywiadu wykorzystani w charakterze podwójnych agentów; główne media skorumpowane; instytucje finansowe spenetrowane. Atak miał być przeprowadzony na wielu poziomach równocześnie. Powinien nadciągnąć z więcej niż jednego kierunku w tym samym czasie, przy wykorzystaniu każdej możliwej sposobności. Zawarto porozumienie z organizacjami przestępczymi w celu zdobycia odpowiednich wpływów zarówno w obszarze politycznym, jak i kryminalnym, w Kanadzie, Meksyku i w Stanach Zjednoczonych. Wytyczono gospodarczy kierunek ataku, kierunek teologiczny w kościołach, w obszarze działalności kryminalnej, edukacyjnej itd. Zamiast obiektów militarnych, celem było społeczeństwo. Głównym środkiem rozpowszechniania korupcji finansowej poprzez pranie brudnych pieniędzy był handel narkotykami. W tym samym okresie, zawdzięczając powszechnej dostępności narkotyków, nastąpił proces kulturowej przemiany zachodniej młodzieży. Handel narkotykami umożliwił utworzenie ruchów partyzanckich w Ameryce Łacińskiej. Dzięki rosnącej korupcji, politycy i przedstawiciele służb bezpieczeństwa mogli być szantażowani, instytucje finansowe okradane, autorytet władzy podkopywany. Wszystko to zostało zorganizowane dziesięciolecia temu przez największe tajne służby na świecie, dysponujące największym w dziejach doświadczeniem w tej dziedzinie. Dla osiągnięcia strategicznego celu wykorzystać należało naturalne słabości zachodniego społeczeństwa.

Rosja i Chiny to zacofane kraje obarczone niewydolną państwową biurokracją. Co stanowi o sile państwa? Sukces kraju może być mierzony rozmiarami jego terytorium oraz ilością jego obywateli. Na Zachodzie, mierzymy sukces rozmiarami PNB i ogólnym standardem życia. W przypadku Rosji, tego rodzaju standardy nawet w połowie nie dorównują standardom Francji. Jeśli jednak umieścimy oba kraje w kontekście militarnym, Francuzi będą mieli szansę na przetrwanie zaledwie kilku godzin. PNB nie jest wyznacznikiem potęgi, ale poziomu konsumpcji. Podczas drugiej wojny światowej gospodarka rosyjska była znacząco słabsza od gospodarek europejskich krajów osi (Niemiec, Włoch, Rumunii, Węgier i Bułgarii) łącznie. Ale wojenna produkcja Rosji była wielokrotnie wyższa. Jej zdolność bojowa zdecydowanie większa. Pomimo początkowych sukcesów armii osi, Rosja pokonywała je w kolejnych bitwach.

W wojnie plemiennej ogromne terytoria zdobywane są dzięki szczególnej kulturze, strategii i wojennemu duchowi zwycięskiego plemienia. W chińskiej epoce „walczących państw”, jedynie państwo o najbardziej wymyślnej strategii mogło znaleźć się na szczycie. Niezwykłe właściwości tego państwa dały się poznać w całych Chinach. Chiny są nieodwracalnie napiętnowane owym strategicznym ideałem. Chiny zostały zjednoczone dzięki strategii, a nie przez polityczne kompromisy. A teraz Chiny budują swoją potęgę w celu „wyjścia na zewnątrz”. Ich ogromna populacja i skażony kraj wymagają polityki ekspansji. Chiny nie mogły tego osiągnąć ani w latach 70., ani 80. czy 90. Ponieważ Chiny były słabsze niż Stany Zjednoczone, pierwszym krokiem musiało być osłabienie Ameryki przy pomocy „strategicznego oblężenia”. Handel stał się narzędziem odprzemysłowienia Ameryki. Wzmocniono także sojusz z Rosją. Zastosowano nowe rodzaje uzbrojenia. Zbudowano nowe komunistyczne przymierze, z takimi krajami jak Wenezuela czy Boliwia. Można teraz przystąpić do realizacji najważniejszych zadań. Należy doprowadzić do dezorganizacji Stanów Zjednoczonych poprzez skuteczną propagandę, wojnę psychologiczną i gospodarczy sabotaż, konwencjonalny terroryzm prowadzący do czerwonego terroru. Należy pozbawić Amerykę sprzymierzeńców i wprowadzić tam zamęt. Ho Yanxi wyjaśnił kiedyś: „ten, który zna sztukę oblężniczą, nie używa do tego celu armii i długich, kłopotliwych kampanii zbrojnych, ale strategii, dzięki której jest w stanie pokrzyżować plany oponentów, zmuszając ich, aby sami się pokonali i zniszczyli.” Podstawową sprawą jest wykorzystywanie podziałów w obozie wroga.

W tym samym czasie, gdy amerykańskie cele strategiczne zostały odwrócone w kierunku Bliskiego Wschodu, Ameryka została także osłabiona wewnętrznymi kłótniami. W książce zatytułowanej „Wróg w domu”, Dinesh D`Souza stwierdza, że mamy dwie Ameryki. Amerykę lewicową i Amerykę prawicową. Cytuje Jonathana Franzena w tym kontekście: „Połowa kraju uważa, że Bush prowadzi krucjatę przeciw Złu, gdy druga połowa wierzy, że to Bush jest Złem.” Wewnątrz Ameryki mamy do czynienia z podziałami. Linia podziału zamieniła się w linię frontu wojennego: np. biedni przeciwko bogatym (walka klasowa), czarni przeciwko białym (wojna rasowa), mężczyźni przeciwko kobietom (ideologia feministyczna), dzieci przeciwko rodzicom (kultura młodzieżowa), demokraci przeciwko republikanom. Od czasu, gdy amerykańskie społeczeństwo stało się bardziej hedonistyczne, bardziej zindywidualizowane, nakierowane na „samorealizację”, mamy do czynienia ze znacznie mniejszą jednością, neurastenią i uzależnieniem od leków; mniej pobożności, za to więcej kupowania; mniej odpowiedzialności obywatelskiej, za to więcej ideologii; więcej ostrej retoryki, za to mniej strategicznej przenikliwości. Wyborcy stali się politycznymi głupcami. Nie potrafią odróżnić kandydatów autentycznych od farbowanych. Wybierają według najlepiej spreparowanych, sztucznych kryteriów. Dlatego też pozbawione autentyczności postacie wypełniają polityczną scenę.

Rosjanie i Chińczycy czujnie obserwują proces amerykańskiej politycznej dezintegracji. Obserwują słabnącą gospodarkę amerykańską. Już dziś straty w sektorze kredytów hipotecznych przekroczyły barierę 500 miliardów. Dolar jest bardzo poważnie osłabiony. Banki są w bardzo trudnej sytuacji. A jest to tylko początek ogromnego kryzysu – kryzysu antycypowanego przez Karola Marksa i Fryderyka Engelsa, którzy uważali, że kapitalizm zostanie ostatecznie zdyskredytowany i obalony przez socjalistycznych rewolucjonistów. W międzyczasie, długi marsz poprzez amerykańskie instytucje wyższego kształcenia wysunął na czoło marksistów i ludzi sympatyzujących z socjalizmem. W mediach i kulturze pojawiła się tendencja do propagowania antyamerykańskich i antykapitalistycznych kłamstw. W takiej sytuacji Stany Zjednoczone nie są w stanie skutecznie prowadzić tzw. „wojny z terroryzmem”.

Jak wskazuje D`Souza w swojej książce, Stany Zjednoczone nie zdołały właściwie zidentyfikować przeciwnika w toczącej się wojnie. Nie mamy pojęcia o celu, do którego zmierza nasz wróg. Co chciano osiągnąć przez atak z 11 września? Patrząc na dzisiejszą, ponurą sytuację, czy należy powiedzieć, że 11 września osiągnął założony cel? Wrogowie Ameryki doskonale zdają sobie sprawę z głębokości amerykańskich podziałów, intensyfikowanych przy okazji każdego kolejnego konfliktu. Powszechne zamieszanie narasta przy każdej okazji, gdy prawica oskarża o coś lewicę i odwrotnie. Strategicznie istotne informacje nie mogą przebić się do świadomości słuchaczy, ponieważ ich uszy są nieustannie wypełniane ideologicznym bełkotem. Uciekinier z KGB, Aleksander Litwinienko, ostrzegał, że za działalnością Al-Kaidy ukrywa się Rosja. Mówił to bardzo wyraźnie. Twierdził, że Ayman al Zawahiri jest długoletnim agentem KGB, a wiedział to od swoich kolegów, którzy brali udział w szkoleniu Zawahiriego. Gdy przy pomocy polonu 210 otruto Litwinienkę pod koniec 2006 roku, prasa całkowicie zignorowała ostrzeżenia, które w konsekwencji doprowadziły do jego śmierci.

Prowokacja trwa nadal a oszukiwani pozostają podzieleni, rozproszeni, omamieni.

Tłumaczenie artykułu pt. „Strategic Siege” in the Great Game, by JR Nyquist, opublikowanego na www.financialsense.com 21 grudnia 2007

Źródło:
Adres artykułu: https://staging.wydawnictwopodziemne.com/2008/02/15/%e2%80%9estrategiczne-oblezenie%e2%80%9d-w-wielkie-grze/
Kategorie: Jeff Nyquist, Świat na haku i pod kluczem
Zamknij
 |  https://staging.wydawnictwopodziemne.com/2008/02/15/%e2%80%9estrategiczne-oblezenie%e2%80%9d-w-wielkie-grze/